24 października 2025 w Poznaniu rozpoczęła się kolejna edycja Lumina Parku. Tym razem tematem przewodnim jest Historia Dobrej Energii, czyli “wyprawa przez czas” w poszukiwaniu źródeł energii. Tego roczna edycja różni się nieco od wcześniejszych ponieważ jest częściowo interaktywna, dzięki czemu zwiedzający mogą sami zadecydować o zapaleniu niektórych świateł czy pojawieniu się dźwięków.
Jakie atrakcje na nas czekają?
Tym razem zwiedzający odbywają podróż przez dzieje od momentu stworzenia świata po świat przyszłości a wszystko to przy ciekawej klimatycznej muzyce. Naszą podróż zaczynamy od wehikułu czasu, którym jest DeLorean z Powrotu do przyszłości. Na samym wejściu słychać również muzykę z tego filmu. Następnie udajemy się w podróż w czasie począwszy od stworzenia świata.
Tegoroczna trasa tworzy znak nieskończoności z miejscem łączącym przy wejściu. Nie jest on jednak doskonały i miejscami praktycznie idzie się tą samą trasą.
Z ciekawszych rzeczy zobaczyć możemy:
- park jurajski z dinozaurami,
- starożytny Rzym,
- Średniowiecznych rycerzy,
- piratów,
- wynalazców,
- labirynt,
- pociąg i metro,
- rakietę kosmiczną.
A to tylko przykłady tego co czeka zwiedzających. Podczas tego spaceru towarzyszy nam cały czas hasło – Historia Dobrej Energii.
Jednym ze sponsorów imprezy jest ENEA.

Zwiedzanie ekspozycji

Po raz kolejny Lumina Park odbywa się na terenie Ogrodu Dendrologicznego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
ul. Warmińska 2, 60-628 Poznań
Park otwierany jest po zmroku, dlatego ze względu na porę roku ma to miejsce o różnych godzinach:
- 24-25.10 od 17:30
- 26.10-9.11 od 16:30
- 10.11-11.01 od 16:00
- 13.01-25.01 od 16:30
- 27.01-8.02 od 17:00
- 10.02-1.03 od 17:30
Ostatnie wejście o 20:00.
Moja opinia
Do tej pory brałam udział w 4 innych edycjach w Poznaniu:
- Alicja w Ogrodzie Czarów,
- Botaniczna Podróż,
- Filmowy Las,
- Magiczny las.

Każda z tych edycji miała nieco inny klimat i główne dekoracje świetle. Najmniej podobała mi się Alicja w Ogrodzie Czarów (z resztą nie tylko mnie). Na szczęście tegoroczna edycja przynajmniej w moim odczuciu była nawet całkiem udana. To znaczy była ogólnie udana. Było dużo ciekawych dekoracji, klimatyczna muzyka pasująca do konkretnego miejsca w parku. Jednak w przeciwieństwie do lat poprzednich nie było takiej głównej atrakcji z efektem WOW.
Podejrzewam, że miała to być startująca rakieta, ale jak dla mnie to nie zrobiła specjalnego wrażenia. Dużo lepszy był nawet zegar w zeszłorocznej edycji a do wulkanu (filmowy las) to nie ma nawet czego porównywać. Rakieta w moim odczuciu jest średniakiem, po prostu kolejną dekoracją pasującej do siebie kolekcji.
Ogólnie w wielu miejscach w parku mi się podobało i niektóre trudno ze sobą porównywać. Ciekawie bowiem było się przejść po parku jurajskim by przejść do Rzymu a następnie na polankę z rycerzami. W sumie to na tej polanie były instrumenty muzyczne, które po naciśnięciu przycisku można było posłuchać.
Z kolejnych uwag to okręt wikingów był trochę za daleko dla zwiedzających, może gdyby dało się podejść na wprost efekt był by lepszy. Problem z dziećmi i nie do końca odpowiedzialnymi rodzicami pojawia się tu co roku. Przypominam więc, że w parku jest ciemno łatwo o coś się potknąć a gdzie dopiero jak maluchy biegają czasem bez nadzoru – to się prosi o tragedię.













Dodaj komentarz